czwartek, 13 czerwca 2013
[Rozrywka]Najważniejsze tajemnice zaplatania koszyków
Niedawno moja siostra wpadła na błyskotliwy pomysł i próbowała przekabacić mnie na dodatkowe zajęcia z wyplatania koszy. Naprawdę mnie zdziwiła tym planem. Rozumiem jakąś plastykę czy teżlub projektowanie bransoletek z koralików. To wydaje mi się bardziej w jej stylu, ale kosze? Nie mogłam do tego zbytnio się przekonać Oczywiście moja siostrzyczka nie miała zamiaru ulec. Całymi dniami męczyła mnie i zrzędziła, aż nie wytrzymałam i się zgodziłam. Skusił mnie fakt, iż taki kosz mogłabym przeznaczyć jako doniczkę na taras. Kocham kwiaty i przeróżne, ciekawe aranżacje. Pierwsze zajęcie warsztatowe wypadały na sobotę, więc nie było kłopotu, bym się na nich zjawiła. Na początku musiałyśmy wybrać projekt. Mi najbardziej przypadły wózki, które widziałam kiedyś w kwi aciarni, lecz cena mnie trochę przestraszyła. Teraz mogę zrobić taki sama! Nie jest to jednakże takie banalne, jak się nam wydaje. Starczyła jedynie godzina, żeby zaczęły boleć mnie dłonie. Jak dobrze, że jestem twarda w swoich postanowieniach i doprowadzam niemal wszystko do końca. Ostatecznie po czterech zajęciach dalej nie widać kształtu. Zdaję sobie sprawę, że to przecież moja pierwsza taka próba, lecz marzy mi się osiągnąć zamierzony cel. Dobrze, że mam w pobliżu jeszcze nauczyciela. tags: hobby, rozrywka, plastyka, kursy, warsztaty
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.